DIALOG Z DRZEWAMI… ROZMOWA Z WERONIKĄ DĄBROWSKĄ


DIALOG Z DRZEWAMI...ROZMOWA Z WERONIKĄ DĄBROWSKĄ




Codziennie uczę się na nowo żyć z drzewami, obserwować je, podziwiać i dziękuję za ich mądrość. Pani ostatnia publikacja książkowa "Rozmowy z drzewami" pozwoliła mi odkryć jeszcze większą wrażliwość na drzewa. Jak rozpoczęła się Pani podróż z drzewami?

Dzieciństwo spędziłam wśród Drzew, w Górach Świętokrzyskich, w domu pod Drzewami, pod sosnowym lasem gdzie rosły prastare Dęby i Sosny. Od zawsze mówiły do mnie. Śpiewały piosenki, utulały do snu i budziły. Uczyłam się siedząc w konarach Drzew, w nich czytałam i pisałam baśnie. Dialog z Drzewami mam we krwi.

Jakie są Pani ulubione drzewa lub jedno z nich, które być może jest wyjątkowo ważne? 

Ukochałam bardzo te polskie bliskie mi Drzewa: Brzozy, Sosny, Jedlice, ale także Wiśnie. Uwielbiam też Lipy. Przez ostatnie lata prowadzą mnie Daglezje Zielone lecz to się zmienia. Mam też dobre relacje twórcze z Bukami.

Co takiego cennego jest właśnie w drzewach i co mogą nam ludziom podarować?

Drzewa są istotami świadomymi, czującymi, pradawnymi, połączonymi bardziej niż ludzie z ziemią. Działają jak potężne procesory zmieniające ton przestrzeni na łagodny, spokojny, zrównoważony. Łagodzą i równoważą ciało ludzkie. Przez to dają możliwość powrotu do zdrowia harmonii i równowagi zapędzonym pracującym ludziom. Likwidują stres w ciele ludzkim. Gdy człowiek wraca do stanu spokoju budzi się w nim kreatywność. Słowo: "zdrowie" pochodzi od pojęcia "z drzew", " z pradawnych" czyli określa powrót do pradawnej prawidłowej struktury ciała.

Momentami odczuwam wielki smutek z braku szacunku człowieka do przyrody. Jaki według Pani powinien być ten pierwszy krok, aby w tych osobach, które są jeszcze "uśpione" obudziła się miłość do natury?

My jesteśmy częścią natury. Zapomnieliśmy o tym. Według mnie konieczne jest tworzenie pięknych ogrodów w miastach, by ludzie przypominali sobie czym jest piękno, harmonia i równowaga. Pozwolenie sobie na przytulanie się do pachnącego przyjaznego Drzewa to pierwszy krok. By wrócić do siebie.

Pozwolę sobie zacytować fragment z Pani książki "Rozmowy z drzewami": "Byłam niezmiernie szczęśliwym człowiekiem ilekroć mogłam dotykać drzew, przytulać się do ziemi, wąchać kwiaty, spacerować po lasach i górach, ilekroć czułam wiatr, widziałam nad głową niebo, a pod stopami czułam ciepło leśnych łąk, ilekroć miałam okazję wsłuchać się w szum rzeki i oglądać wschód słońca. Chciałam, by stan taki trwał bez granic...".
To nie tylko początek Pani książki, ale również drogi zawodowej- została Pani architektem ogrodów. Czy z perspektywy czasu i życiowej wędrówki może Pani dzisiaj powiedzieć, że odnalazła Pani swoje miejsce?

Każdego dnia odnajduję siebie na nowo. Drzewa mówią, że to ludzkie przeznaczenie to przemieszczanie się i zaznawanie przygód. Zatem przemieszczam się i słucham Drzew w różnych miejscach. Słucham ich opowieści. Kiedyś mi opowiedziały, że gdy będę szła po własnych śladach odnajdę skarby. I odnajduję opowieści we wszystkich miejscach gdzie mnie niesie. Fantastyczne opowieści które spisuję w nowych książkach. Tym razem już powieściowych - opowieści Drzew, ich sekrety.

Książka "Rozmowy z drzewami" to wspaniały zbiór informacji dotyczących sekretów drzew. Proszę opowiedzieć jak doszło do napisania tej książki i do kogo jest skierowana? 

Książkę napisałam gdy upadła mi firma architektoniczna. Zdarzyło mi się zaufać niewypłacalnym inwestorom. Wymówiony kredyt. Zaległości w ZUS i Urzędzie Skarbowym za Vat. Komornik zajął mój malutki domek i groziła licytacja. Musiałam sprzedać domek. To była konieczność bym wróciła do prawdziwej siebie, radosnej i twórczej. Bez tego bym umarła. Książka jest skierowana do młodych ludzi. Tych, którzy mają ochotę brać udział w wyścigu szczurów do kariery, pieniędzy, władzy. By zastanowili się najpierw czy to ich droga i dokąd tak pędzić planują. Czy to warto...

Prowadzi Pani warsztaty dotyczące komunikacji pomiędzy człowiekiem a drzewami, proszę opowiedzieć o tych warsztatach?

Warsztaty są spotkaniami małych grup ludzi otwartych na komunikację międzygatunkową. Początkowo był to eksperyment praktykowany przez artystów. Teraz przychodzą na nie ludzie z otwartymi sercami by stawać się artystami swojego życia. By zaznać błogości i radości bycia w lesie wśród starych Drzew. Każdy staje się tu artystą poetą, zaznaje swojej twórczej mocy do której Drzewa prowadzą. I o dziwo każdy doświadcza komunikacji z Drzewami, na różnych poziomach, w różnych przejawach. Warsztaty te są bardzo przyjemne. Wiele osób przybywa na nie wielokrotnie. Są to grupy które już spotykają się z Lasem beze mnie, nauczywszy się jak to się robi. W planie jest nawet spędzanie nocy w hamakach w lesie, pod gwiazdami latem. 

Zajmuje się Pani również malarstwem, co wpłynęło na Panią, że akurat ta dziedzina sztuki stała się tak ważna? 
Malowałam od wczesnego dzieciństwa. Sprawia mi to radość. Nie maluję zgodnie z żadną szkołą, a nawet wbrew wszystkim szkołom. Najbliższy jest mi Vedic Art, chociaż to też nie to. Oczywiście studia na Wydziale Architektury to wiedza o konstrukcji wewnętrznej wszystkiego, tak że umiem i malować klasycznie, z natury, odzwierciedlać rzeczywistość. Jednak fascynuje mnie innowacja. Malarstwo z nieograniczonej wyobraźni, tworzenie nowego, malowanie światów wewnętrznych, uczuć, wizji, snów. Dlatego nazywam to malarstwem wizyjnym. Odwzorowywanie tego co jest nuży mnie, bo zdjęcia oddają lepiej to co widać. Ekscytuje mnie nieznane i niewidzialne.

Co Panią inspiruje codziennie?

Wschody słońca, spotkania z ludźmi, drzewami. Każdy nowy świat jest inspiracją do tworzenia nowego dnia, poznawania nowej opowieści. No i moja dziecięca wciąż ciekawość doświadczania nowego to szukanie nowych inspiracji. Zatem każdego dnia inspirować może coś nowego.


Dziękuję serdecznie za rozmowę.




Rozmawiałam z autorką książek "Rozmowy z drzewami", "Mądrość drzew", malarką, architektem Weroniką Dąbrowską.


Więcej informacji znajdziecie na stronach: